GMO – niespełnione obietnice naukowców

IS_zywnosc-ekologicznaPo kilkunastu latach od pojawienia się organizmów modyfikowanych genetycznie, można jednoznacznie wskazać zagrożenia, jakie niesie za sobą ingerowanie w kod DNA fauny i flory. Współcześnie podkreśla się, że GMO jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia, środowiska naturalnego, a także dla tradycyjnego rolnictwa. Współistnienie upraw GMO obok tradycyjnych nie jest możliwe, ponieważ dochodzi do niekontrolowanego i niemożliwego do zatrzymania zanieczyszczenia. Jedynym skutecznym sposobem obrony przed negatywnymi skutkami tego zjawiska jest wprowadzenie zakazu upraw GMO, a także wycofanie ze sprzedaży produktów żywnościowych i pasz bazujących na organizmach modyfikowanych genetycznie. Stanowisko to przyjęły społeczeństwa wielu krajów Unii Europejskiej, w tym także Polski.

Wprowadzaniu na rynek roślin modyfikowanych genetycznie towarzyszyły kampanie reklamowe, w których wielkie korporacje obiecywały zmniejszenie zużycie herbicydów, uzyskiwanie znacznie wyższych plonów, rozwiązanie problemu głodu w skali globalnej oraz możliwość zachowania czystości naturalnych nasion. Obecnie można zauważyć, jak bardzo złudne były nadzieje wiązane z GMO. Uprawy tego typu przyczyniły się do zwiększenia stosowania środków chemicznych. Plony nie zwiększyły się, a problem głodu na świecie jest jeszcze większy. Korporacje organizujące kampanie reklamowe nie zdawały sobie sprawy, z tego, że wprowadzenie tego rodzaju technologii zaburzy równowagę przyrody w ekosystemach oraz spowoduje wyjałowienie gleby i wzrost zagrożenia chorobami.

Najbardziej rozczarowani są ci, którzy sądzili, że GMO pozwoli choćby ograniczyć problem głodu. Jego istota nie tkwi w zbyt małej ilości produkowanej żywności. Przyczyną jest niewłaściwa polityka rolna oraz brak odpowiedniej dystrybucji żywności. Technologia genetyczna dodatkowo powoduje obniżenie plonów i niekorzystnie wpływa na rolnictwo. Rolnicy kupujący ziano GM uzależniają się od chemicznych korporacji. Ziarna są objęte patentem. Konieczne jest kupowanie ich co roku, od producenta. Niepokojące są też doniesienia rolników, których pola zostały zapylone roślinami genetycznie modyfikowanymi uprawianymi a sąsiednich polach. Korporacje oskarżają ich o przywłaszczenie własności intelektualnej, co doprowadziło go do bankructwa. Krzyżowanie się miedzy roślinami modyfikowanymi genetycznie a naturalnymi jest procesem na dużą skalę. Pyłki roślin są przenoszone przez wiatr, owady i ludzi na sąsiednie uprawy. Jest to naturalny proces, któremu nie można zapobiec. Niepokojące jest to, że krzyżowanie się roślin modyfikowanych genetycznie z dzikorosnącymi, powoduje powstawanie chwastów wyjątkowo odpornych na herbicydy. Rolnicy nie mogą sobie z nimi poradzić nawet jeżeli zastosują dawki o trzykrotnie większym stężeniu niż zalecane. Tak zwane superchwasty osiągają ponad trzy metry wysokości i rosną w bardzo szybkim tempie. Genetycznie zmodyfikowane organizmy są patentowane, dlatego międzynarodowe korporacje zwiększają kontrolę nad rolnikami, produkcją i konsumpcją żywności. Obecnie około 70% rynku światowego jest opanowane przez dziesięć największych firm. Prawo regulujące współistnienie roślin modyfikowanych genetycznie i tradycyjnych stanowiące miedzy innymi o wprowadzaniu zapór zasiewowych i ustanowieniu odpowiednich odległości między uprawami, nie sprawdza się w praktyce.

Genetycznie zmodyfikowane organizmy nigdy nie były częścią ludzkiej diety, stąd też nie ma pewności, czy są bezpieczne dla organizmu. Karmienie szczurów kukurydzą zmodyfikowaną genetycznie spowodowało podwyższenie liczby białych krwinek, zmniejszenie ilości czerwonych krwinek, a także wzrost poziomu cukru we krwi. Szczurze potomstwo samicy karmionej soją GMO cierpiało na zaburzenia wzrostu. Odnotowano też wysoki poziom śmiertelności. U świń karmionych paszą GMO zauważono problemy z płodnością. Wyniki badań prowadzonych na zwierzętach wskazują na to, że żywność modyfikowana genetycznie nie jest całkowicie bezpieczna.

W Unii Europejskiej dopuszczono dwie uprawy genetycznie zmodyfikowanych roślin, a mianowicie ziemniaka Amflora i kukurydzy MON810, niemniej jednak poszczególne kraje europejskie wprowadzają wewnętrzne zakazy uprawy tych roślin. Dodatkowo coraz więcej regionów deklaruje się jako strefy wolne od GMO. Nie są jednak respektowane ani przez Komisję Europejską, ani rządy.